Jeden Komputer do zgrywania dyskietek, płyt i kaset VHS

Pomysł zapisaliśmy sobie w maju 2023. Jeden pecet, który zgra i nagra wszystko: dyskietki, płyty, kasety. Potem zaczęliśmy się nakręcać, że skoro już to robimy, to może jeszcze napędy ZIP, LTO, kartridże z konsol. Projekt puchł, aż skończyło się tak, że mamy 2026 i nadal nie ma nawet podstawowej wersji.
Czas to zmienić. Zbudowałem Ultimate RIP Station, roboczo nazywaną Projektem Zgrywus, czyli maszynę, która obsługuje dyskietki 5,25 i 3,5 cala, płyty CD, DVD, HD DVD, Blu-ray i Blu-ray 4K, nośniki UMD z PSP oraz kasety VHS. Poniżej opisuję, co w niej siedzi, jakim oprogramowaniem to obsługuję i w które pułapki wdepnąłem po drodze.
W skrócie
- Podstawa to AMD Ryzen 9 3900X (12 rdzeni, 24 wątki), 16 GB RAM i karta Intel Arc A380, wybrana wyłącznie dla sprzętowego enkodowania AV1.
- Dyskietki obsługuje Greaseweazle podpięty po USB-C. Nie pojawia się jako stacja dyskietek w Windowsie, tylko tworzy obrazy, za to radzi sobie z formatami Amigi i Macintosha.
- Do 5,25 cala trzeba dwóch napędów: osobnego na 360 KB i osobnego na 1,2 MB. Powód jest nieoczywisty i opisuję go niżej.
- Dwa napędy optyczne LG pokrywają CD, DVD, HD DVD, Blu-ray i Blu-ray 4K. Ten drugi obsługuje LibreDrive, bez czego zgranie płyty 4K jest niemożliwe.
- Rozmiary plików potrafią zaskoczyć: bezstratny zrzut VHS-a to 32 GB, czyli więcej niż zwykły Blu-ray. Film z płyty 4K waży 53 GB.
Skąd w ogóle pomysł
Na kanale zajmujemy się sprzętem nowym i starym, a przy tym drugim raz na jakiś czas trzeba coś zgrać albo nagrać. I wtedy zawsze zaczyna się ta sama rozkmina: w którym pececie mam działającą stację 5,25 cala? Gdzie jest ta z 3,5 cala? Na którym komputerze dobrze działa nagrywanie DVD?
Odpowiedzią miał być jeden komputer, który robi to wszystko. Dziś skupiam się na wersji podstawowej, którą w przyszłości chcę rozbudować.
Konfiguracja komputera
| Podzespół | Model | Dlaczego akurat ten |
|---|---|---|
| Procesor | AMD Ryzen 9 3900X (12C/24T) | Dużo wątków pod enkodowanie programowe i filtrowanie materiału z VHS |
| Platforma | AM4 | Płyta została mi po serwerze |
| Pamięć | 16 GB | Na razie wystarczy, w razie czego dołożę |
| Karta graficzna | Intel Arc A380 | Sprzętowe enkodowanie AV1, czego Radeony i GeForce’y tej klasy wtedy nie miały |
| Zasilacz | be quiet! 600 W | Zapas mocy na komplet napędów |
| Obudowa | Thermaltake Mozart TX | Monstrum z aukcji, z miejscem na wszystkie napędy 5,25 cala |
Arc A380 to jedyny podzespół dobrany pod konkretną funkcję. Skoro miałem ripować filmy, chciałem robić to od razu do AV1, a ta karta ma sprzętowy enkoder tego kodeka. Przy VCD potrafiła mielić ponad 500 klatek na sekundę.
Obudowa to osobna historia. Mozarta TX wypatrzyłem na popularnym serwisie aukcyjnym i po zobaczeniu zdjęć wiedziałem, że musi ze mną wrócić do domu. Sprzedawca okazał się widzem kanału, pozdrawiam serdecznie.
Dyskietki: Greaseweazle zamiast stacji w Windowsie
Pierwszy problem jest banalny: jak podłączyć stary napęd dyskietek ze złączem taśmowym do płyty na AM4, która takiego złącza nie ma od dobrych kilkunastu lat?
Odpowiedzią jest Greaseweazle, mała płytka, która przekłada złącze napędu dyskietek na USB-C. U mnie poszła prosto do wewnętrznego złącza na płycie głównej, więc całość jest schowana w obudowie.

To nie działa tak, jak myślicie
Po podłączeniu Greaseweazle’a w Windowsie nie pojawia się magicznie stacja dyskietek. I nie chodzi o to, że Windows nie obsługuje dyskietek, bo obsługuje nawet te 5,25 cala. Ta płytka działa inaczej: czyta i zapisuje na poziomie strumienia magnetycznego, a efektem jest obraz dysku.
Na pierwszy rzut oka wygląda to na wadę, bo zamiast przeciągnąć pliki musimy robić obrazy. W praktyce to największa zaleta całego rozwiązania, bo dzięki temu obsłużymy praktycznie każde formatowanie: pecetowe, amigowe, macowe, atarowskie. Zwykły napęd pod Windowsem tego nie zrobi.
Dlaczego potrzebne są dwa napędy 5,25 cala
Dyskietki 5,25 cala występowały w dwóch podstawowych pojemnościach: 360 KB na starcie i 1,2 MB w wersji wysokiej gęstości. Mam napęd Mitsumi, który czyta i zapisuje obie.
Haczyk polega na tym, że napęd 1,2 MB zapisuje węższą ścieżkę niż stary napęd 360 KB. Dyskietkę 360 KB nagraną w takim napędzie da się zapisać, ale nie ma gwarancji, że oryginalny napęd 360 KB w starym pececie ją potem odczyta. Dlatego w stacji siedzą dwa napędy 5,25 cala: jeden 360 KB i jeden 1,2 MB. Jeżeli zależy wam na tym, żeby nagrana dyskietka odpaliła na prawdziwym sprzęcie z epoki, to nie jest przesada.

Oprogramowanie: FluxMyFluffyFloppy
Oficjalne narzędzia Greaseweazle’a są terminalowe. Mamy 2026, więc chciałem interfejs graficzny. Próbowałem GreaseweazleGUI, ale nie przypadł mi do gustu. Finalnie wybrałem FluxMyFluffyFloppy, który ma dużo czytelniejszy interfejs.
Obsługa jest prosta. Na górze wybieram napęd (Greaseweazle ogarnia do trzech naraz, czyli dokładnie tyle, ile mam), potem format dyskietki, potem ścieżkę zapisu. Klikam Read i dyskietka kopiuje się sektor po sektorze, z ładną wizualizacją postępu. Gotowy obraz otwieram na przykład w UltraISO i wyciągam z niego pliki.
Zapis działa analogicznie: zakładka Write, wybór formatu, wskazanie pliku, klik. W programie są też narzędzia do wyczyszczenia wszystkich sektorów dyskietki i do ręcznego sterowania głowicą, gdy chcemy sprawdzić, czy napęd w ogóle działa poprawnie.
Amiga i Macintosh, czyli gdzie zaczynają się schody
Klasyczny pecetowy format 1,44 MB poszedł bez zaskoczenia: wybieram IBM 1.44, klikam Read, pliki są na miejscu. Zapis na inną dyskietkę tak samo.
Ciekawiej zrobiło się przy Amidze. Wrzuciłem dyskietkę z Workbenchem, wybrałem szablon Commodore Amiga 880 KB, zmieniłem format zapisu na ADF i kliknąłem Read. Zadziałało. Zwykły pecetowy napęd 3,5 cala przeczytał amigowe formatowanie i zrobił poprawny obraz. To naprawdę mocna rzecz.

Gorzej z zapisem. Program zaczął krzyczeć, że nie jest w stanie nagrać takiej dyskietki. Przyczyna okazała się fizyczna: Amiga zapisuje 880 KB na nośniku podwójnej gęstości (DD), a ja podsunąłem jej dyskietkę wysokiej gęstości (HD), czyli tę zwykłą pecetową na 1,44 MB. Poznacie ją po drugim otworze w rogu, naprzeciwko zabezpieczenia przed zapisem. Mój napęd wykrywa ten otwór, przełącza się w tryb HD i software nie jest w stanie go przekonać, żeby zrobił inaczej.
Rozwiązania są dwa: albo bierzemy prawdziwą dyskietkę DD, albo zaklejamy ten otwór taśmą na czas nagrywania. Zakleiłem i dyskietka nagrała się bez problemu, a suma kontrolna po weryfikacji się zgodziła. Warto jednak wiedzieć, że nośnik HD ma cieńszą warstwę magnetyczną niż DD, więc taka zaklejona dyskietka nadaje się do przeniesienia plików, ale do długoterminowego archiwum lepiej użyć oryginalnego DD.
Sprawdziłem jeszcze dyskietki 800 KB z Macintosha. Tu też wszystko śmiga, tak długo jak ustawimy właściwy format.
| Format | Rozmiar | Pojemność | Uwagi |
|---|---|---|---|
| IBM 360 KB | 5,25 cala | 360 KB | Do nagrywania osobny napęd 360 KB |
| IBM 1,2 MB | 5,25 cala | 1,2 MB | Wysoka gęstość |
| IBM 720 KB | 3,5 cala | 720 KB | Nośnik DD, bez drugiego otworu |
| IBM 1,44 MB | 3,5 cala | 1,44 MB | Nośnik HD, standard pecetowy |
| Commodore Amiga | 3,5 cala | 880 KB | Nośnik DD, obraz w formacie ADF |
| Macintosh | 3,5 cala | 800 KB | Nośnik DD |
Żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej, bo dużo prościej byłoby mi ogarnąć Amigę 1200 czy starego Macintosha. Greaseweazle spełnia moje oczekiwania i z czystym sercem mogę go polecić, jeśli jesteście retro-świrem tak jak ja.
Napędy optyczne: dlaczego jeden nie wystarczy
Napęd czytający CD, DVD i Blu-ray to dziś norma i wielu z was pewnie taki miało. Ja chciałem czegoś więcej i znalazłem napęd LG GGC-H20N, który obsługuje także HD DVD. Cztery formaty jednym urządzeniem.
Problem w tym, że ten napęd nie umie dwóch rzeczy: nie czyta płyt Blu-ray 4K i nie potrafi niczego nagrywać. To czysty czytnik. Dlatego dołożyłem drugi napęd Hitachi-LG BH16NS55, który czyta i nagrywa Blu-raye, radzi sobie z płytami 4K, a przy okazji obsługuje LibreDrive.
| Format | Odczyt | Zapis |
|---|---|---|
| CD | tak | tak |
| DVD | tak | tak |
| HD DVD | tak (tylko napęd nr 1) | nie |
| Blu-ray | tak | tak (napęd nr 2) |
| Blu-ray 4K | tak (tylko napęd nr 2) | nie |
Jedyne, czego nie zgram, to nagranie płyty HD DVD, ale nie jestem nawet pewien, czy da się jeszcze kupić czyste nośniki tego typu.
Ripowanie filmów z płyt
Do zarchiwizowania płyty teoretycznie wystarczyłby jej obraz. Mnie zależało jednak na wyciąganiu konkretnych danych: filmów i muzyki. Do enkodowania używam Handbrake’a i przygotowałem gotowe presety dla każdego formatu, które wrzucę na stronę i do opisu filmu.
Można pobrać presety dla handbrake dla wszystkich formatów opisanych poniżej.
Materiałem testowym są Szybcy i wściekli, bo akurat mam tę część na każdym możliwym nośniku. Dzięki temu porównanie jakości jest uczciwe.
VCD i DVD
VCD jest banalne: płyta do napędu, w Handbrake’u wskazujemy folder, wybieramy preset i klikamy start. Karta enkoduje z prędkością ponad 500 klatek na sekundę, a po kilku minutach mamy film w zatrważającej rozdzielczości 352 na 288 pikseli. Wygląda kiepsko, dokładnie tak jak na VCD przystało.
Przy DVD dochodzi jeden krok: trzeba pobrać z GitHuba libdvdcss i wrzucić go do folderu z Handbrakiem. Bez tego program nie znajdzie prawidłowego źródła ani tytułów i nic nie zgracie. Reszta idzie z górki, a różnicę w jakości między VCD a DVD widać gołym okiem.


HD DVD, czyli format widmo
Najpierw ważne zastrzeżenie, bo to się notorycznie myli: HD DVD to nie jest DVD dwuwarstwowe. To zupełnie osobny standard, stworzony przez Toshibę w 2006 roku, który przegrał wojnę formatów z Blu-rayem.
Format jest dziś skrajnie niszowy. Napędy do peceta są rzadkie, a taki, który obsługuje jednocześnie HD DVD i Blu-raya, to niemal biały kruk. Płyt też wyszło znacznie mniej niż na DVD czy Blu-raya, a do tego cierpią na tak zwany disc rot, gdzie jedna z warstw się utlenia i płyta przestaje się nadawać do odczytu. Na Windowsie 10 i nowszych nie ma nawet oficjalnej możliwości odtworzenia takiego filmu bezpośrednio z płyty.
Ciekawostka: prawdopodobnie najpopularniejszym odtwarzaczem HD DVD w historii był napęd sprzedawany jako opcjonalne akcesorium do Xboxa 360. Do dziś to chyba najprostszy sposób na obejrzenie filmu w tym formacie.
Sam Handbrake tutaj nie wystarczy. Potrzebny jest MakeMKV, złoty standard bezstratnego zgrywania filmów z płyt. Program jest płatny, ale twórca udostępnia darmowe klucze do wersji beta, które trzeba wymieniać mniej więcej co miesiąc. Po włożeniu płyty MakeMKV wykrywa napęd, deszyfruje zawartość i pokazuje listę tytułów: film, dodatki, menu. Wybieramy największą pozycję, zaznaczamy ścieżki audio i napisów, wskazujemy folder i czekamy jakieś pół godziny.
Efektem jest pełna kopia w jakości płyty, u mnie 14 GB. Po przepuszczeniu przez Handbrake do AV1 zeszło do nieco ponad 9 GB. Różnica w jakości względem DVD jest gigantyczna, widać nawet, że Brian ma normalnie brodę.


Blu-ray
Standard stworzony przez Sony, któremu w popularyzacji mocno pomogła obecność w PlayStation 3, 4 i 5. Filmów jest masa, a jakość na tyle dobra, że kolekcjonowanie na tym nośniku nadal ma sens.
Zwykłego Blu-raya da się na pececie odtworzyć w pełni legalnie, tylko trzeba kupić PowerDVD z licencją i mieć wyświetlacz zgodny z HDCP. Rozwiązanie drogie i upierdliwe. Można też przez VLC, ale wtedy trzeba dograć bibliotekę kluczy deszyfrujących.
Prościej po prostu zgrać film na dysk przez MakeMKV, dokładnie tak jak przy HD DVD. Ja przy okazji lubię poza polską ścieżką dorzucić oryginalną angielską i czeską. To ostatnie polecam, jeśli chcecie, żeby wasz ulubiony film zmienił się w komedię.

Blu-ray 4K, czyli tu robi się nieprzyjemnie
Płyty Ultra HD Blu-ray mają 66 lub 100 GB i upakowują 33 GB na warstwę zamiast 25 GB, co samo w sobie odsiewa część starszych napędów. Do tego dochodzi nowsze szyfrowanie AACS 2.0 i to głównie przez nie tyle sprzętu odpada.
Teraz najlepsze. Jeżeli chcielibyście w pełni legalnie odtworzyć płytę Blu-ray 4K na pececie, to obecnie się nie da. Łańcuch wymagań wyglądał tak: napęd z licencją, PowerDVD, instrukcje Intel SGX, HDCP 2.2 i płyta główna z Intel Management Engine. Problem w tym, że Intel wycofał SGX z procesorów od 11. generacji wzwyż, a na Ryzenach to nigdy nie działało. Zostaje wam dedykowany odtwarzacz stacjonarny, PlayStation albo Xbox.
Moderzy oczywiście nie zawiedli. Do zgrania płyty 4K sam MakeMKV nie wystarczy, potrzebny jest jeszcze LibreDrive, czyli specjalny firmware do napędu, który współpracuje z MakeMKV i pozwala ominąć blokady. Nie wgracie go jednak w dowolny napęd. Trzeba mieć albo starą wersję firmware’u z odpowiednimi lukami, albo konkretny kompatybilny model. Ja specjalnie kupiłem taki, który to obsługuje, i dopiero potem zdałem sobie sprawę, że nie mam ani jednego filmu na 4K Blu-rayu, więc musiałem dokupić także film.
Gdy firmware jest już wgrany, MakeMKV pokazuje odpowiedni komunikat i dalej idzie standardowo. Surowy plik z mojej płyty waży 53 GB, czyli naprawdę dużo szybkich i wściekłych. Potem znów Handbrake i konwersja do AV1.
UMD z PSP
Mało kto pamięta, że na płytkach UMD do PSP wydawano także filmy. Zgranie obrazu jest zaskakująco proste: potrzebne jest PSP z custom firmware ARK, w którego ustawieniach włączamy opcję udostępniania włożonej płytki po USB. Konsola pokazuje się w Windowsie jako dysk i wystarczy przeciągnąć plik ISO na pulpit.
Dalej jest już tylko gorzej. Z obrazu trzeba wyciągnąć największy plik MPS, potem przekonwertować go do formatu PMF, następnie w VGMToolbox zrobić demultipleksowanie, żeby audio zostało poprawnie oznaczone, i dopiero te rozbite strumienie wideo i audio połączyć do MKV przez FFmpeg. Trzy programy i cztery kroki, żeby dostać jeden film.
Da się, ale gdybym miał do zgrania dziesięć filmów, napisałbym do tego skrypt. Szczerze mówiąc, to najbardziej zagmatwana część całego projektu.
Kasety VHS
Do zgrywania VHS-a potrzebny jest magnetowid i przechwytywarka. Mój magnetowid to Panasonic NV-SD420 z czterema głowicami i obsługą multisystem, więc odtworzy NTSC, PAL i SECAM. Minusy: brak wyjścia S-Video i dźwięk w mono. Nie jest to sprzęt z górnej półki, ale na start w zupełności wystarczy.
Z przechwytywarkami było gorzej. Pierwsza, od AverMedii, nie działa pod nowszymi systemami, więc wymagałaby osobnego peceta z XP. Kupiłem więc przerośniętego pendrive’a ze złączem kompozytowym i S-Video, w stylu dawnego EasyCap. Wiem, że to nie jest wybitne rozwiązanie, ale z drugiej strony jakość VHS-a też nie jest wybitna. Dołożyłem jeszcze niezależny boks AverMedii ze złączami komponentowymi, z którego docelowo da się wyciągnąć więcej.

OBS to zły pomysł, VirtualDub2 to dobry
Początkowo myślałem, że wrzucę przechwytywarkę do OBS-a, ustawię 25 klatek, zaenkoduję od razu do AV1 i pora na CS-a. Jak to zwykle bywa, pierwszy pomysł nie był najlepszy.
Złotym standardem przy przechwytywaniu kaset jest VirtualDub2. Wygląda archaicznie, ale ma trzy rzeczy, których OBS nie da: timing klatkowy, monitorowanie zgubionych klatek i korektę synchronizacji audio w locie. Nie działa od strzała i jest tam sporo ustawień do wyklikania, więc nie będę was tym zanudzał. Link do materiału, z którego sam korzystałem, znajdziecie w opisie filmu.
Młodszym widzom warto uświadomić jedną rzecz: zgrywanie VHS-a odbywa się w czasie rzeczywistym. Jeśli film trwa dwie godziny, to zgrywacie go dwie godziny i nie da się tego przyspieszyć. Do tego trzeba ręcznie zatrzymać nagrywanie. Zgranie Szybkich i wściekłych zajęło mi godzinę i pięćdziesiąt minut.
Master, potem obróbka
Zalecane podejście to zgranie kasety w jak najlepszej jakości, w surowych plikach, bez konwersji do H.264 czy czegokolwiek innego. Robimy master, a dopiero jego próbujemy potem odszumiać, usuwać przeplot i enkodować.
Cena za to jest konkretna: bezstratny zrzut waży 32 GB, czyli więcej niż ten sam film na Blu-rayu.
Przeplot najłatwiej zobaczyć na scenie z ruchem: poruszające się obiekty mają charakterystyczne poziome linie i wyglądają jakby były rozszarpane. Bierze się to ze sposobu, w jaki obraz analogowy był zapisywany i wyświetlany na kineskopach, a temat spokojnie starczyłby na osobny półgodzinny wykład. Cyfrowo raczej tego nie chcemy, więc przeenkodowałem materiał z 25 klatek z przeplotem do 50 klatek bez przeplotu.
Operacja jest bardzo kosztowna obliczeniowo. Mój 12-rdzeniowy Ryzen był obciążony w 90% i wyrabiał około 20 klatek na sekundę. Efekt? Moim subiektywnym zdaniem wygląda to trochę lepiej, ale czarów nie ma, bo to nadal VHS.
Nikt nie będzie zgrywał Szybkich i wściekłych z kasety, bo to bez sensu. Zrobiłem to tylko dla spójności porównania. Cała ta zabawa z odszumianiem ma sens wtedy, gdy na kasecie macie ślub rodziców albo siebie jako dziecko. Wtedy trzeba to jakoś uratować.

Ile to wszystko waży
| Nośnik | Narzędzie | Rozmiar surowego pliku | Po konwersji do AV1 |
|---|---|---|---|
| VCD | Handbrake | 700MB* (na płytę) | 387MB |
| DVD | Handbrake + libdvdcss | 4,7GB* (zależy od płyty) | 2,11GB |
| HD DVD | MakeMKV + Handbrake | 14,6GB | 9,51GB |
| Blu-ray | MakeMKV + Handbrake | 23,7GB | 13,8GB |
| Blu-ray 4K | MakeMKV + LibreDrive + Handbrake | 53 GB | 17,9GB |
| UMD | ARK + VGMToolbox + FFmpeg | 1,5GB | zależnie od presetu |
| VHS | VirtualDub2 | 32 GB (1 godz. 50 min) | zależnie od presetu |
Podsumowanie
Co wyszło dobrze
- Greaseweazle okazał się najlepszą częścią projektu: jedna płytka, wszystkie formatowania dyskietek, łącznie z Amigą i Macintoshem
- Dwa napędy LG pokrywają pięć formatów optycznych, w tym HD DVD, którego dziś praktycznie nie da się odtworzyć na pececie
- Arc A380 sprawdza się w roli enkodera AV1 i pozwala trzymać archiwum w rozsądnym rozmiarze
- Wszystko siedzi w jednej obudowie, więc koniec z szukaniem peceta z działającą stacją dyskietek
Co sprawia problemy
- Zgrywanie UMD wymaga trzech programów i czterech kroków, aż prosi się o skrypt
- Blu-ray 4K działa tylko dzięki napędowi kupionemu specjalnie pod LibreDrive, więc tego nie da się powtórzyć z dowolnym sprzętem
- VHS zgrywa się w czasie rzeczywistym i zajmuje 32 GB na film, a obróbka obciąża procesor na maksa
- Nagrywanie dyskietek amigowych wymaga właściwego nośnika DD albo taśmy na otworze HD
Werdykt
Obsłużyliśmy jakieś dziesięć formatów i to nadal jest tylko wierzchołek góry lodowej. Zostały napędy Ditto, ZIP, kartridże z konsol, magnetofon do małych kasetek, osobny workflow dla kamer przez FireWire. Może w kolejnym odcinku, a znając nasze tempo, może za kolejne trzy lata.
Ale podstawowa maszyna w końcu działa i jestem z tego zadowolony. Pewnie zaoszczędzi nam masę czasu, a mnie odbiera ostatnią wymówkę, żeby nie zabrać się w końcu za Atari.
Najczęstsze pytania
Jak zgrać dyskietkę na współczesny komputer?
Najprościej przez Greaseweazle, czyli małą płytkę łączącą stary napęd dyskietek z portem USB-C. Efektem jest obraz dysku, a nie widoczna w Windowsie stacja, ale dzięki temu obsłużycie także formatowania Amigi, Macintosha czy Atari. Do obsługi polecam graficzną nakładkę FluxMyFluffyFloppy.
Czy da się odtworzyć Blu-ray 4K na komputerze?
Legalnie i bezpośrednio z płyty obecnie nie. Wymagany łańcuch to napęd z licencją, PowerDVD, HDCP 2.2 i instrukcje Intel SGX, a Intel wycofał SGX z procesorów od 11. generacji wzwyż. Na Ryzenach nigdy to nie działało. Zostaje odtwarzacz stacjonarny, PlayStation lub Xbox, albo zgranie filmu na dysk przez MakeMKV z napędem obsługującym LibreDrive.
Czym HD DVD różni się od DVD dwuwarstwowego?
To zupełnie inne rzeczy. DVD dual layer to zwykłe DVD z dwiema warstwami danych. HD DVD to osobny standard wysokiej rozdzielczości, stworzony przez Toshibę w 2006 roku, który przegrał wojnę formatów z Blu-rayem. Wymaga innego napędu i innego lasera.
Ile miejsca zajmuje zgrany VHS?
W bezstratnym masterze film o długości godziny i pięćdziesięciu minut zajął u mnie 32 GB, czyli więcej niż ten sam tytuł na Blu-rayu. Master warto zachować, a dopiero z niego robić skompresowaną wersję do oglądania.
Dlaczego potrzebne są dwa napędy 5,25 cala?
Napęd 1,2 MB zapisuje węższą ścieżkę niż napęd 360 KB. Dyskietkę 360 KB nagraną w nowszym napędzie da się odczytać w nim samym, ale oryginalny napęd 360 KB w starym komputerze może sobie z nią nie poradzić. Jeśli nagrywacie dyskietki na prawdziwy sprzęt z epoki, użyjcie napędu 360 KB.
Czy warto ripować filmy do AV1?
Jeśli macie sprzętowy enkoder, tak. U mnie film z HD DVD zszedł z 14 GB do nieco ponad 9 GB przy zachowaniu sensownej jakości. Bez akceleracji sprzętowej enkodowanie AV1 na procesorze potrafi trwać bardzo długo.
Artykuł powstał na podstawie scenariusza i transkrypcji mojego filmu. Model językowy pomógł przy strukturze tekstu i optymalizacji SEO. Testy, pomiary i wnioski są moje.