Przejdź do treści
← powrót do bloga

MSI Claw 8 EX AI+: najpotężniejszy handheld 2026 roku?

MSI Claw 8 EX AI+:

Pierwszy MSI Claw był jedną z gorszych premier sprzętowych, jakich doświadczyłem. Fatalna wydajność, mnóstwo błędów i cena dwa razy wyższa od Steam Decka to gotowa receptura na porażkę. Rok później MSI wydało po cichu drugą generację, już całkiem sensowną. Teraz przyszła kolej na trzecią, z układem Intel Arc G3 Extreme z rodziny Panther Lake, zaprojektowanym specjalnie pod konsole przenośne. To awans z samego dna na szczyt stawki, przynajmniej jeśli wierzyć benchmarkom. A benchmarki zrobiłem sam.

W skrócie:

  • Arc G3 Extreme wypada średnio o połowę lepiej od AMD Z2 Extreme, choć rozrzut jest spory.
  • Najmocniejszy wynik: przy 15 W dorównuje Z2 Extreme pracującemu na 30 W.
  • Wyjątkiem jest Doom: The Dark Ages, gdzie AMD wygrywa dzięki lepszej obsłudze ray tracingu.
  • Bateria 78 Wh daje od 1,5 godziny w trybie maksymalnym do ponad 6 godzin w prostszych grach.
  • Największy problem to cena: 6699 zł, i to za ekran IPS bez HDR.

Czym jest Intel Arc G3 Extreme?

Arc G3 to nowa rodzina układów SoC przeznaczonych wyłącznie do gamingowych konsol przenośnych, wywodząca się z architektury Panther Lake. Od laptopowego odpowiednika różni się przede wszystkim liczbą rdzeni wydajnościowych, których jest tu o dwa mniej, oraz obsługą maksymalnie dwóch portów Thunderbolt 4 i dwóch zewnętrznych monitorów.

Konfiguracja rdzeni wygląda nietypowo: dwa wydajnościowe rdzenie Cougar Cove, osiem energooszczędnych Darkmont i dodatkowe cztery jednostki LPE do zadań w tle. Zegar w trybie boost sięga 4,7 GHz.

Sercem układu jest jednak grafika: 12 rdzeni Xe, wspartych jednostkami XMX. To właśnie one odpowiadają za sprzętowe przyspieszanie upscalera XeSS i generowania klatek opartego na uczeniu maszynowym. Intel sporo pracy włożył też w zarządzanie energią i to widać w testach.

Intel ARC G3 Family

MSI Claw 8 EX AI+: co siedzi w środku

Pełna nazwa trzeciej generacji brzmi MSI Claw 8 EX AI+ i jest to nazewnictwo tragiczne, ale skupmy się na zawartości. Z zewnątrz największą zmianą są uchwyty, wyraźniej wyprofilowane, podobnie jak w padzie Xboksa, ROG Ally czy PlayStation Portal. Osobiście wolę płaskie konstrukcje w stylu pierwszego ROG Ally albo poprzedniego Claw, ale to kwestia gustu.

  • Procesor: Intel Arc G3 Extreme, układ hybrydowy w konfiguracji 2P + 8E + 4LPE
  • Grafika: 12 rdzeni Xe (BattleMage) z jednostkami XMX
  • Ekran: 8 cali, proporcje 16:10, rozdzielczość 1920 × 1200, odświeżanie 120 Hz, obsługa VRR
  • Bateria: 78 Wh
  • Dysk: M.2 2280, wymienny
  • Złącza: dwa Thunderbolt 4, microSD Express, wyjście słuchawkowe
  • Waga: niższa niż w Legion Go 2

Ekran pokrywa 100 procent przestrzeni sRGB przy średnim błędzie Delta E około 2. Wynik przyzwoity, choć nie rewelacyjny, ale nikt nie będzie na tym urządzeniu obrabiał zdjęć. Brak OLED-a i HDR w tej półce cenowej po prostu boli.

Na plus zasługuje serwisowalność. W odróżnieniu od poprzedników sprzęt rozbiera się bez nerwów: sześć śrubek i mamy dostęp do wnętrza, w tym do gniazda dysku SSD.

MSI Claw 8 EX AI+ bez tylnej obudowy

Historia Claw: od kompromitacji do czołówki

Claw pierwszej generacji z układem Core Ultra 7 155H był premierowym handheldem Intela w tej kategorii i wyglądał na sprzęt wypuszczony w panice, byle nie zostać z tyłu za konkurencją. Efekt: absurdalnie wysoka cena, fatalna wydajność oraz stos błędów w BIOS-ie i oprogramowaniu. Dopiero drastyczna obniżka do około 1500 zł uczyniła z niego sensowną propozycję.

Claw drugiej generacji z Core Ultra 7 258V z rodziny Lunar Lake był już porządnym urządzeniem. Poprawiona ergonomia, lepszy układ, ale wydajnościowo wciąż w okolicach AMD Z1 i Z2 Extreme. Intel nadal wkładał do handhelda laptopowy procesor bez większych modyfikacji.

Claw 8 EX AI+ to zupełnie inna liga. Układ zaprojektowany specjalnie pod tę kategorię, nowa architektura graficzna i efektywność energetyczna, która zmienia reguły gry.

MSI Claw 8 EX AI+ i Forza Horizon 6

Benchmarki: Arc G3 Extreme kontra konkurencja

Przetestowałem kilka urządzeń równolegle, zestawiając nowego Claw z ROG Ally (Z1 Extreme) i Legion Go 2 (Z2 Extreme), a do kompletu dorzuciłem obie poprzednie generacje Claw. Steam Deck OLED testowałem w 1080p zamiast natywnych 800p, żeby porównanie było uczciwe. Warto pamiętać, że jego układ pracuje w okolicach 15 W, więc w zestawieniu 30-watowym pojawia się z tym samym wynikiem.

Przewaga nad AMD Z2 Extreme w liczbach

GraArc G3 @ 30 WZ2 Extreme @ 30 WRóżnica
Borderlands 45733+73%
Cyberpunk 20778154+50%
Forza Horizon 68758+50%
Horizon Forbidden West5539+41%
Resident Evil Requiem7058+21%
Doom: The Dark Ages2942−31%
3DMark Time Spy65033361+93%

Mediana przewagi wynosi mniej więcej 50 procent, ale rozrzut jest spory. W Borderlands 4 Intel wygrywa o ponad 70 procent, w Resident Evil Requiem już tylko o jedną piątą, a w Doomie przegrywa wyraźnie, bo AMD lepiej radzi sobie z ray tracingiem. Warto o tym pamiętać, zanim uznamy przewagę Intela za bezwarunkową.

Najciekawszy wynik: 15 W kontra 30 W

Prawdziwa siła nowego układu ujawnia się przy niższym limicie mocy. Zestawiłem Arc G3 pracujący na 15 W z Z2 Extreme puszczonym na pełne 30 W, czyli dwukrotność.

GraArc G3 @ 15 WZ2 Extreme @ 30 WRóżnica
Borderlands 43333remis
Cyberpunk 20775354−2%
Forza Horizon 65658−3%
Horizon Forbidden West4139+5%
Resident Evil Requiem5558−5%
3DMark Time Spy43673361+30%

To najmocniejszy argument w całym teście. Intel na połowie budżetu energetycznego dostarcza praktycznie tę samą liczbę klatek co AMD na pełnej mocy, z odchyleniem w granicach kilku procent. Dla konsoli przenośnej, gdzie każdy wat przekłada się wprost na czas pracy i temperaturę, ma to większe znaczenie niż surowa wydajność w szczycie.

Pełne wyniki przy 15 W

Gra (15 W)Steam Deck OLEDClaw 2. gen (258V)Claw 3. gen (Arc G3)ROG Ally (Z1 Extreme)Legion Go 2 (Z2 Extreme)
AVG1% LowAVG1% LowAVG1% LowAVG1% LowAVG1% Low
3DMark Time Spy (wynik)nie obsługuje3212436724112641
Borderlands 4 (DX12), niskie + FSR Balans 1080p2111267331122111915
Cyberpunk 2077 (DX12), średnie + FSR Balans 1080p32253828534124123525
Doom: The Dark Ages (Vulkan), przenośne + FSR Balans 1080p25212619292427203323
Forza Horizon 6 (DX12), niskie + FSR Balans 1080p36234235564235294429
Horizon Forbidden West (DX12), niskie + FSR Balans 1080p26122919413023132214
Resident Evil Requiem (DX12), niskie + FSR Balans 1080p38323421553239313629

Pełne wyniki przy 30 W

Gra (30 W)Steam Deck OLED (15 W)Claw 1. gen (155H)Claw 2. gen (258V)Claw 3. gen (Arc G3)ROG Ally (Z1 Extreme)Legion Go 2 (Z2 Extreme)
AVG1% LowAVG1% LowAVG1% LowAVG1% LowAVG1% LowAVG1% Low
3DMark Time Spy (wynik)nie obsługuje33484429650331133361
Borderlands 4 (DX12), niskie + FSR Balans 1080p211117133832574132223326
Cyberpunk 2077 (DX12), średnie + FSR Balans 1080p322534265034815942205438
Doom: The Dark Ages (Vulkan), przenośne + FSR Balans 1080p252118162924292533254234
Forza Horizon 6 (DX12), niskie + FSR Balans 1080p362340325641875751435848
Horizon Forbidden West (DX12), niskie + FSR Balans 1080p261226214030553833223930
Resident Evil Requiem (DX12), niskie + FSR Balans 1080p38321674028705346435849

XeSS kontra FSR, czyli as w rękawie

W benchmarkach korzystałem z FSR 3, żeby porównanie było możliwie jeden do jednego dla wszystkich urządzeń. W codziennym graniu XeSS od Intela wypada jednak wyraźnie lepiej. Dzięki jednostkom XMX upscaler działa sprzętowo i przy zbliżonej wydajności daje czystszy obraz niż FSR 3. To realna przewaga, której nie widać w tabelach.

Generator klatek XeSS obsługuje obecnie mnożnik czterokrotny, co przy takim ekranie jest już przesadą, ale wariant dwukrotny stanowi bardzo rozsądny kompromis między płynnością a opóźnieniem.

Zarządzanie wydajnością w Windowsie

Tu wciąż jest sporo do poprawy, bo funkcje są rozproszone między kilka niezależnych aplikacji:

  • Tryb Xbox w Windows 11 – mapowanie pada, klawiatura ekranowa w grach, obsługa UAC i Game Bar
  • Aplikacja Xbox – wspólna biblioteka gier ze Steama, Epica, GOG-a i Microsoft Store
  • MSI Center – przypisywanie przycisków, profile wydajności i sterowanie podświetleniem
  • Sterowniki Intela – pobieranie prekompilowanych shaderów oraz tryb Endurance Gaming

Endurance Gaming to jedna z najlepszych funkcji całego zestawu. Blokujesz liczbę klatek na 60, 40 albo 30, a sterownik sam dobiera moc, żeby ten pułap utrzymać, bardzo podobnie do rozwiązania ze Steam Decka. Szkoda tylko, że jest zakopana głęboko w panelu sterownika, a MSI Center udostępnia z niej wyłącznie tryb 30 klatek.

Do tego dochodzą typowe bolączki Windowsa na tego typu sprzęcie: żonglowanie trzema programami zamiast jednego panelu, kłopoty z usypianiem i automatyczną hibernacją grożące utratą postępów w grze, niestabilny Game Bar oraz przestoje na kompilację shaderów, mimo że Intel dostarcza gotowe pakiety ze swoich serwerów.

Czas pracy na baterii

ScenariuszCzas pracy
Gry 2D z blokadą 30 FPSponad 6 godzin
Forza Horizon 6 lub LEGO Batman (15 W, 30 FPS)2–3 godziny
Tryb ręczny 35 Wokoło 1,5 godziny

Bateria o pojemności 78 Wh spisuje się bardzo dobrze, a wyniki są porównywalne z Nintendo Switch 2. Jak na pełnoprawnego peceta trzymanego w dłoniach to rezultat, którego jeszcze dwa lata temu nikt by się nie spodziewał.

Cena, czyli prawdziwy haczyk

I tu dochodzimy do największego problemu tego urządzenia. W Stanach Zjednoczonych Claw 8 EX AI+ kosztuje 1700 dolarów, a w Polsce 6699 zł. To niemal dwukrotność ceny poprzednika, który startował od 900 dolarów.

Za takie pieniądze spodziewałbym się ekranu OLED, a dostajemy IPS bez HDR. Pewien kontekst jednak istnieje: Steam Deck OLED również podrożał i kosztuje dziś około 3300 zł. Sześć i pół tysiąca za najwydajniejszą konsolę przenośną dostępną tu i teraz to wciąż bardzo dużo, ale nie jest to liczba oderwana od rzeczywistości rynkowej.

Podsumowanie

Mocne strony

  • Najwydajniejszy handheld z głównego nurtu, jaki można dziś kupić
  • Znakomita efektywność energetyczna, przy 15 W dorównuje konkurencji pracującej na 30 W
  • Sprzętowo przyspieszany XeSS daje lepszy obraz niż FSR
  • Przemyślany tryb Endurance Gaming z automatycznym doborem mocy
  • Wymienny dysk M.2 2280 i łatwy dostęp do wnętrza

Słabe strony

  • Cena 6699 zł, czyli dwa razy tyle co poprzednik
  • Ekran IPS bez HDR w tak wysokiej półce
  • Konfiguracja wydajności rozrzucona po trzech aplikacjach
  • Rdzenie LPE mogą sprawiać kłopoty ze zgodnością starszych gier
  • Przewaga nad AMD topnieje w tytułach mocno korzystających z ray tracingu

Werdykt

Droga Intela od kompromitującego pierwszego Claw do układu Arc G3 Extreme to prawdziwa metamorfoza i trudno tego nie docenić. Wydajność wreszcie się zgadza, efektywność energetyczna robi wrażenie, a XeSS daje przewagę, której konkurencja na razie nie ma czym odbić.

Claw zawsze był drogi, ale teraz jest naprawdę drogi. To urządzenie dla wąskiej grupy entuzjastów, którzy chcą najlepszego handhelda bez kompromisów i mogą sobie na to pozwolić. Czy ta wydajność warta jest 6699 zł, każdy musi ocenić sam. Jedno jest pewne: Arc G3 Extreme zasługuje na uwagę niezależnie od tego, w jakiej obudowie się znajdzie, a kolejne konstrukcje z tym układem mogą okazać się znacznie rozsądniej wycenione.

Najczęstsze pytania

Czy Arc G3 Extreme jest szybszy od AMD Z2 Extreme?

W większości testowanych gier tak, z medianą przewagi około 50 procent przy tym samym limicie mocy. Wyjątkiem są tytuły intensywnie korzystające z ray tracingu, jak Doom: The Dark Ages, gdzie AMD wypada lepiej.

Ile działa MSI Claw 8 EX AI+ na baterii?

Od około 1,5 godziny przy ręcznie ustawionych 35 W, przez 2 do 3 godzin w wymagających grach z limitem 30 klatek, aż po ponad 6 godzin w prostszych tytułach dwuwymiarowych.

Czy da się wymienić dysk?

Tak i jest to jedna z mocniejszych stron tej generacji. Urządzenie przyjmuje pełnowymiarowe dyski M.2 2280, a dostęp do wnętrza wymaga odkręcenia zaledwie sześciu śrub.

Czy warto dopłacać względem Steam Decka?

Claw jest wielokrotnie wydajniejszy, ale kosztuje mniej więcej dwa razy tyle i działa na Windowsie, który na handheldach wciąż bywa uciążliwy. Steam Deck pozostaje wygodniejszy w codziennym użyciu, Claw wygrywa wszędzie tam, gdzie liczy się surowa moc.

Czy XeSS jest lepszy od FSR?

Na tym sprzęcie tak, ponieważ jednostki XMX przyspieszają go sprzętowo. Przy porównywalnej wydajności obraz jest czystszy i stabilniejszy niż w przypadku FSR 3, co przy ośmiocalowym ekranie robi zauważalną różnicę.

← powrót do bloga